w

Edyta Pazura pokazała smsy od niani. “P****** się, kretynko!”


Edyta Pazura spełnia się w roli matki. Opiekuje się trójką pociech i wielokrotnie podkreślała, że macierzyństwo jest największym darem, jaki mogła otrzymać. Niedawno postanowiła poszukać niani dla swojej najmłodszej córki, by skupić się na pracy. Okazało się, że jedna z kandydatek znacznie odbiegała od jej oczekiwań. Pazura opublikowała w sieci szokujące smsy niani: P****** się, kretynko – miała napisać opiekunka.

Każda matka wie, jak wiele trudu wymaga macierzyństwo. Edyta Pazura jako mama trójki dzieci ma ręce pełne roboty. Postanowiła rozpocząć poszukiwania niani idealnej dla swojej najmłodszej córki Rity, która przyszła na świat w 2018 roku. W tym celu skontaktowała się z profesjonalną nianią polecaną przez renomowaną agencję. Okazało się jednak, że niania zdecydowanie odbiegała od przyjętych standardów. Pazura opisała przebieg historii na swoim profilu na Instagramie.

Edyta Pazura opublikowała smsy od opiekunki

– W końcu zaczęłam się rozglądać za opieką nad Ritką. Wszystko spoczywa na moich barkach i naprawdę potrzebuje 4-5 godzin dziennie, żeby móc w spokoju popracować.
Przyszła Pani Krystyna, która nazywała się Agnieszką. Za pośrednictwem agencji, ze świetnymi ponoć referencjami. Pani Agnieszka jest po teatrologii na UJ- wiec pomyślałam „idealnie.” Bardzo grzeczna, uprzejma. Umówiłyśmy się na poniedziałek na 9.00. O 8.50 owego dnia dostałam telefon…– napisała Pazura na swoim profilu.

Pani Agnieszka nie przyjdzie do pracy, bo ciocia złamała nogę i pojawi się w pracy dopiero w środę: najpierw owe złamanie stało się w piątek, później w sobotę, a końcowa wersja wskazywała na niedziele godz. 22.00. Tyle wersji na raz, że nie wiedziałam co już jest prawdą, więc podziękowałam za współpracę. Poczułam się jak w gimnazjum, kiedy to moje koleżanki po raz dziesiąty uśmiercały babcie w celu usprawiedliwienia swojej nieobecności na lekcjach. Na moje szczęście w ludziach niezmiernie cenię sobie szczerość – dodała.

Oczywiście telefonu do mnie tez przez cały weekend Pani Agnieszka nie znalazła… Od razu po powiadomieniu potencjalnej niani przez agencję, że jednak nie podejmiemy się współpracy, dostałam szereg SMS-ów. Finalnie opieka nad ciocią się szybko znalazła i może pojawić się jeszcze w poniedziałek w pracy… cud… – napisała Pazura.

Szokujące wiadomości od niani

– Po kilku dniach otrzymałam kolejne smsy: wyzwiska, groźby- dlatego że miałam czelność nie odpisać na jej smsy…Natychmiast przesłałam wiadomości do agencji, która poleciła Panią Agnieszkę. Pani Monika, która ją rekrutowała, również wysłała wiadomość o zaprzestaniu pisania do mnie wyzwisk – ale jak widać Pani magister teatrologii jest dumna z tego co zrobiła i na dodatek napisała, że mogę jej kolokwialnie „skoczyć”. Okazało się, że brak mojej odpowiedzi na jej smsy, był wystarczającym argumentem, aby mnie wyzywać… Gdy weszłam na FB Pani Agnieszki (Krystyny) zaczęłam się zastanawiać czemu agencje nie sprawdzają choćby nawet profili społecznościowych potencjalnych kandydatek… Z premedytacją publikuje wizerunek oraz imię i nazwisko tej Pani, bo ciarki mnie przechodzą jak pomyśle, że kiedyś jakieś dziecko może trafić pod jej opiekę. P.S. Poszukam jednak dobrego żłobka… – zakończyła wpis Edyta Pazura, który możemy znaleźć na jej Instagramie.

Treść wiadomości tekstowych od opiekunki znajdziecie w naszej galerii. Nic dziwnego, że żona Cezarego Pazury zrezygnowała ze współpracy z opiekunką. Jakie są wasze doświadczenia z agencjami dla niań?

ZOBACZ ZDJĘCIA:

edyta pazura
instagram.com @edyta_pazura

Edyta Pazura opublikowała w sieci szokujące smsy.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nic tylko narobić w gacie! Przerażająca akcja w metrze!

Jak ubrać dziecko do lasu

Jak ubrać dziecko do lasu? Najważniejsze zasady, dla wszystkich rodziców