w

samochody miliardera robią porażające wrażenie


Sebastian Kulczyk uwielbia drogie samochody. Specjalnie nie powinno nas to dziwić. Kiedy w 2015 w Wiedniu, zmarł jego ojciec, Jan Kulczyk, razem ze swoją siostrą Dominiką zostali głównymi spadkobiercami majątku opiewającego na cztery i pół miliarda. Nie zaskakuje więc fakt, że trzydziestopięcioletni wówczas Sebastian, postanowił, delikatnie mówiąc, zainwestować we własny wizerunek. Jesteście ciekawi, jakimi samochodami jeździ młody miliarder? Robią spektakularne wrażenie.

Jan Kulczyk starał się przesadnie nie obnosić ze swoim bogactwem. Oczywiście, nie jeździł wcale słabymi i mało prestiżowymi samochodami. Niejeden patrzył z zazdrością choćby na jego Audi A8, które nie wiadomo co dodatkowego ukrywało w swoim wnętrzu i pod maską. Nie był to jednak samochód, który jest bryką wyjętą rodem z komiksów. Audi A8 prezentuje się raczej jako bardzo eleganckie auto biznesmena, na które w mieście możemy nie zwrócić nawet uwagi. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z samochodami Sebastiana Kulczyka.

Czym jeździ Sebastian Kulczyk?

Sebastian Kulczyk jeździ najdroższym autem w Polsce. Porsche 918 Spyder to zdecydowanie największe cacko w kolekcji młodego miliardera. 900 koni mechanicznych, przyspieszenie do setki w niecałe trzy sekundy. Osiąga prędkość nawet do 340 km/h! Kosztuje ponad cztery miliony złotych. Samochód ten już samym lekko futurystycznym wyglądem sprawia, że dorośli mężczyźni spacerujący chodnikiem, przy którym to auto jest zaparkowane, zamieniają się w małych chłopczyków i proszą partnerkę, by szybko cyknęła im przy nim fotkę. Oczywiście, pod radosnym uśmiechem dziecka podczas pozowania, gdzieś z tyłu głowy każdy może mieć w głowie mieszankę wstydu, żalu i poczucia niesprawiedliwości losu. Samochód, którym jeździ Sebastian Kulczyk jest w końcu wart tyle, ile przeciętny Polak zarobiłby w 83 lata!

Kolejną perłą w garażu dziedzica imperium Jana Kulczyka jest Jaguar XK120 z 1950 roku. Jego opływowa sylwetka, podwójna przednia szyba, a właściwie przepiękny design całego samochodu, nie pozwala przejść obok niego obojętnie. Za projekt był odpowiedzialny sam William Lyons, współtwórca marki Jaguar Cars Limited. 3,4 litrowy silnik pozwala temu Jaguarowi rozwinąć prędkość przekraczającą 200 km/h, a o historii modelu, którym przyjeżdża czasem do pracy prezes Kulczyk Investments, świadczyć mogą choćby nazwiska pary znakomitych rajdowców, Sandra Murru i Corrado Cornelianiego widniejące na karoserii. Jeszcze w 2012 roku, zasiadając za sterami tego właśnie Jaguara, uczestniczyli oni w legendarnym rajdzie Mille Miglia.

Sebastian Kulczyk: samochody to nie tylko jego pasja

Samochody Sebastiana Kulczyka to nie tylko kolekcjonerskie okazy warte setki tysięcy złotych. Zdarza się, że sprowadzając kolejną brykę do swojego garażu, spadkobierca fortuny może pomóc potrzebującym. Było tak w przypadku stuningowanego Poloneza z 1997 roku. Został on wylicytowany na aukcji WOŚP, a wystawiony został przez Filipa Chajzera. Jak widać, Sebastian Kulczyk kocha także polską myśl motoryzacyjną, a swoją miłość do samochodów, potrafi połączyć z działalnością charytatywną. Brylant fabryki FSO został wylicytowany przez młodego miliardera za skromne 67 100 zł.

Jak widać, Sebastian Kulczyk doskonale wie, jak zrobić wrażenie na ludziach wjeżdżając tylko autem na parking. Kolekcja jego aut zapiera dech w piersiach, a nie wiemy, co jeszcze ukrywa w garażach. Mimo całego przepychu cieszy fakt, że Sebastian Kulczyk nie korzysta z usług szofera i sam prowadzi swoje samochody.

Autor: Jan Królikowski

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Sebastian Kulczyk: samochody
Fot. Instagram.com

Jaguar XK120 to kultowy model, który jest wysoko ceniony na rynku kolekcjonerskim.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Viola Kołakowska atakuje gwiazdy. Mocny wpis

Viola Kołakowska atakuje gwiazdy. Mocny wpis

Wulgarne zaczepki to nie komplement. Ta akcja ma zmienić podejście ludzi